Nasza Gazeta

Weterani łaziskiej piłki ręcznej przyzwyczaili nas do cyklicznie odnoszonych sukcesów na arenach krajowych i zagranicznych. Pierwsza połowa roku zapowiada się dla nich pracowicie. Za nimi jeden wygrany turniej w Zabrzu, a przed nimi trzy kluczowe. Coroczną, sztandarową imprezą dla byłych gwiazd ligowych parkietów jest Memoriał ich patrona - Jana Olszówki. W tym roku już XXIX.

Wiosenna szermierka w Mikołowie, to już wieloletnia tradycja. Adepci fechtowania szpadą, a także szermiercze „dinozaury” zjeżdżają do Mikołowa, by w dwa dni rywalizować w Turnieju o Puchar Burmistrza Mikołowa oraz Dinozaur Cup, a także w Turniej Małego Rycerza o Puchar Dyrektora MOSiR. Tegoroczne turnieje rozegrano 17 i 18 marca.

Do wyrskiej Fortuny przylgnął już przydomek drużyny „A-klasowej”, jako że w ostatniej dekadzie rywalizowali wyłącznie w tej klasie rozgrywek, a wcześniej też grywała naprzemiennie w klasie „A” lub „B”. Kibicom piłkarskim Wyr od kilku lat marzy się już piąta liga i były już próby „podejścia” do awansu. Póki co, bezskutecznie a realna szansa pojawiła się w sezonie 2017/2018. Trenerem Fortuny został młody szkoleniowiec, Sebastian Idczak, „zmontował” solidny skład i pod jego wodzą ekipa z Wyr została „mistrzem jesieni” mając trzy punkty nad drugim i 12 nad trzecim zespołem w tabeli. O tym czy ta przewaga jest pierwszym krokiem do awansu, rozmawiamy z trenerem Idczakiem.

Strona 1 z 113

Nasza Gazeta

EKO POWIAT