Informacje

Informacje

I po wyborach…

W naszym okręgu wyborczym obyło się bez większych sensacji, choć kilka niespodzianek jest. Ciekawie ułożyły się wyniki zwłaszcza na liście Prawa i Sprawiedliwości. PiS zachował pięć mandatów w Sejmie, ale zmienił się skład drużyny. Nieoczekiwanie słaby, wykluczający reelekcję wynik zanotował Czesław Sobierajski. W ten sposób zakończyła się jedna z najciekawszych politycznych legend.

 

Sobierajski był posłem zasiadającym w pierwszym Sejmie po transformacji ustrojowej. Na początku lat 90. razem z Jarosławem Kaczyńskim zakładał Porozumienie Centrum, które z czasem przekształciło się w PiS. Sobierajski padł ofiarą bardzo silnej wewnętrznej konkurencji na liście. Z naszego okręgu wystartowało dwóch członków rządu. Wiceminister energii Adam Gawęda zdobył ponad 26 tys. głosów, a na ministra ds. pomocy humanitarnej Michała Wosia głosowało niecałe 33 tys. osób, niewiele mniej, niż na Bolesława Piechę z numerem pierwszym. Te niewielkie różnice głosów są kolejnym dowodem na to, że coraz więcej wyborców skreślając krzyżyk kieruje się nie tylko partyjną listą, ale szuka na niej także konkretnego kandydata. Piątkę PiS z naszego okręgu uzupełniają Teresa Glenc i Grzegorz Matusiak, który jak zawsze mógł liczyć na głosy rodzinnego Jastrzębia-Zdroju. Na liście Platformy Obywatelskiej nie zmieniło się nic. Do Sejmu ponownie weszła trójka: Gabriela Lenartowicz, Marek Krząkała i Krzysztof Gadowski. Bardzo dobry, choć niegwarantujący sukcesu wynik uzyskał Mirosław Duży, starosta mikołowski. Jak się okazuje na jego przykładzie, w naszym okręgu wyborczym sukces może zapewnić tylko wyjście poza swój lokalny matecznik. Listę okręgowych posłów nowej kadencji uzupełni Maciek Kopiec z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

 

W ciągu ostatnich czterech lat nie zmieniły się ogólne preferencje polityczne w powiecie mikołowskim. Po raz kolejny wygrało PiS z wynikiem 42,33 proc. przed Platformą Obywatelską 31,57 proc. W rozbiciu na poszczególne miejscowości wyniki wyglądają inaczej. W Mikołowie tryumfowało PiS (37,06 proc.) ale z minimalną przewagą nad PO (36,47 proc.). Łaziska Górne okazały się najbliższe powiatowych tendencji: PiS (42,94 proc.) i PO (32,50proc.). W Orzeszu te widełki otwarły się jeszcze bardziej: PiS (48,99 proc.) i PO (25,14 proc.). W Ornontowicach padły dwa rekordy: PiS (52,44 proc.) i PO (19,05 proc.). Wyry były najbliższe ogólnopolskich statystyk: PiS (43,66 proc.) i PO (29,52 proc.).

 

Więcej analiz powyborczych w najbliższym wydaniu „Naszej Gazety”.

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search