Informacje

Informacje

Kabaret Tey wiecznie żywy

„Niech pani nam powie, ile pani sama takich bombek zrobi.
– Sama jak siądę i robię, to zrobię gdzieś tak… dwieście osiemdziesiąt trzy.
– To jest norma dzienna?
– A dla kogo ten wywiad?
– To jest dla telewidzów dziennika wieczornego.
– O, to bez kozery powiem pińćset! Dziesięć tysięcy! Pięćdziesiąt! Milion!“

Pamiętają Państwo kultowy skecz kabaretu Tey ze słynnego programu „Z tyłu sklepu“? Minęły ponad trzy dekady, a tekst wciąż aktualny. Wystarczy tylko zrobić małą kosmetykę. Zamienić telewidzów na czytelników, dziennik wieczorny na „Wiadomości Rudzkie“, a bombki na zadłużenie Rudy Śląskiej. Reszta się zgadza.

Oto w środowym wydaniu miejskiego biuletynu na pierwszej stronie pojawiły się tajemnicze kolorowe słupki. Wynika z nich, że w grudniu 2010 Ruda Śląska miała zadłużenie... większe od corocznego budżetu. W gronie znajomych zaczęliśmy się już zastanawiać, czy pani prezydent i jej spece od wizerunku nie zaliczyli przyapdkiem do tej liczby wszystkich kredytów komercyjnych zaciągniętych przez urzędników magistratu? A może i rudzian w ogóle? A co... Bez kozery napiszę 639 baniek. Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Co ciekawe: stan zadłużenia na 2014 rok wynosi ponad 456 milionów. I to jest dopiero zagwozdka.. Przecież na spotkaniach słyszymy, że pani prezydent co roku spłaca circa 60 baniek długu. Liczby te są płynne, ale generalnie spłacamy jak się patrzy i miasto kwitnie. A tu bum! 456 baniek na minusie.

Tak się jakoś dziwnie składa, że prawdziwy wysyp „artykułów“ o znakomitej i coraz lepszej sytuacji finansowej miasta nastąpił tuż po publikacji okładkowego tekstu w październikowej „Prawdzie o Rudzie Śląskiej“. Tekstu - przypomnijmy - o znamiennym tytule: „Toniemy w długach“. Zaraz, zaraz.. jak to było z tym winnym i tłumaczeniem się?

Gdyby komuś było mało tekstu na pierwszej stronie środowego biuletynu miejskiego, na stronie numer 3 czeka go poprawka. I to naprawdę dużego kalibru: wywiad z panią prezydent. Autorka - prezes i redaktor naczelna rzeczonego biuletynu, hojnie finansowanego z kasy miasta, a więc obiektywizm gwarantowany.

I cóż dowiadujemy się z tego wywiadu? Że zdaniem pani prezydent mieszkańcy Rudy Śląskiej nie chcą „fajerwerków“. No, jeśli specjalna podstrefa lub strefa ekonomiczna dająca nowe miejsca pracy dla rudzian oraz tanie mieszkania komunalne - to fajerwerki, należy pogratulować pani prezydent poczucia humoru. Ciekawe czy 16 listopada podzielą je mieszkańcy przy urnach wyborczych...

Obserwator

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search