Informacje

Informacje

KOSZMAR I POBUDKA

Poprawność polityczna jest ostatnią rzeczą, jakiej należy się po mnie spodziewać i dlatego osoby wrażliwe proszone są o przerwanie lektury tego tekstu. Są w nim aluzje seksistowskie, rasistowskie, a nawet nawiązujące do cech fizycznych i nie tylko.

Tym, którzy czytają dalej chciałbym opowiedzieć swój sen. Otóż jak zawsze w okolicy Helloween przyśnił mi się Pan Gadająca Czaszka. Straszny był niczym z filmu „Marsjanie atakują”. Cedził słowa klekoczącym i monotonnym głosem: to jest woj-na, wszystkie ko-biety są nasze, obalić dyktatora, tylko ja zapewnię wam wol-ność, rów-ność i kupony na jesienne wyprzedaże…

Kiedy tak gadał, w tle przesuwała się procesja kobiet. Były młode, zamaskowane, a niektóre miały świece w dłoniach. Koszmar powoli zamieniał się w sen o lekkim zabarwieniu erotycznym. Ale Czaszka wszystko psuł swoim gadaniem: wszyscy teraz jesteśmy ko-bietami…

Jego dukanie przerwał wściekły ryk maszerujących niewiast: Wyp….aj! Nie będziesz się woził na naszych cyckach i macicach.

Przestraszony Czaszka klęknął przed procesją z uniesioną w górę pięścią, niczym Murzyn na marszu black live matters: Jestem przecież z wami! Zobaczcie same! Kiedy to mówił koścista szczęka zamieniła się w czarną czeluść, z której wypełzł pulsujący wąż układający się w czerwony zygzak, niczym błyskawica.

- Nieeeeeee! – obudziłem się od swojego wrzasku i niecierpliwego szarpania za ramię.

- Zgłupiałeś do reszty – zagaiła czule żona.

- Koszmar miałem. Śniła mi się czaszka…

- Sam jesteś czaszka. Nie miałeś koszmaru tylko się zdrzemnąłeś i nie wyłączyłeś telewizora. I żałuj, bo nie widziałeś jak Borys Budka reklamuje najmodniejszy wzór maseczki.

Jerzy Filar

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search