heading article

Informacje

Informacje

Kurator wszedł do AKS Mikołów

To wizerunkowa i organizacyjna porażka władz Mikołowa. Z pieniędzy podatników utrzymują klub, ale nie potrafią zrobić w nim porządku.

 

O sytuacji w AKS Mikołów piszemy od dawna, ale dopiero teraz sprawy zaczynają nabierać konkretów. Pod koniec czerwca sąd wyznaczył wreszcie kuratora. Porządek w klubie ma zrobić Grzegorz Schaefer, znany kurator i likwidator spółek. Musi w ciągu sześciu miesięcy doprowadzić do zwołania Walnego Zebrania Członków, które wybierze władze AKS.

 

Teoretycznie nie powinno sprawić to problemu tak doświadczonemu prawnikowi, ale w warunkach mikołowskiego klubu zadanie wydaje się być karkołomne.

 

Przypomnijmy, że od ponad trzech lat klubem rządzi Krzysztof Janeczek. Sposób, w jaki został prezesem, stał się powodem wielu procesów sądowych. O co poszło? W czerwcu 2015 roku kończyła się kadencja starego zarządu AKS Mikołów. Zwołano Walne Zebranie Członków, ale przyszło sporo ludzi, którzy nie należeli do stowarzyszenia. Zgodnie ze statutem nie powinni brać udziału w wyborach władz, ale głosowali. Dzięki nim Krzysztof Janeczek został prezesem. I rządzi do dziś, choć jego nazwiska nie ma w Krajowym Rejestrze Sądowym, w którym znajdują się informacje o wszystkich spółkach i stowarzyszeniach. Wchodząc do bazy KRS można dowiedzieć się, że prezesem AKS Mikołów wciąż jest Zbigniew Piecha. Wszystkie dotychczasowe wyroki sądowe są niekorzystne dla Krzysztofa Janeczka. Kluczowe orzeczenie zapadło 23 stycznia tego roku.

 

Sąd Rejonowy w Katowicach po raz kolejny odmówił wprowadzenia zmian w KRS. Ciekawe jest uzasadnienie wyroku: „Nie można uznać, że osoby wybrane w skład zarządu w dniu 23.06.2015 posiadały mandat do sprawowania swoich funkcji”. W zaskakujący sposób zachowuje się w tej sprawie miasto. Klub utrzymywany jest z podatków mieszkańców. Nie może paść nawet cień podejrzenia, że 400 tys. zł z kieszeni mikołowian trafia w ręce niewłaściwych ludzi. Nie chcemy oceniać Krzysztofa Janeczka. Gdyby jednak w AKS wszystko działało OK, sąd nie kazałby zrobić w klubie porządku. Co może zrobić kurator?

 

Opcje są trzy.

 

Kurator może wrócić do źródła sporu, czyli do czerwca 2015 roku. Jeżeli będzie chciał prawidłowo powtórzyć tamto walne, Krzysztof Janeczek pożegna się z władzą, bo ludzie którzy go wtedy wybrali, nie zostaną dopuszczeni do głosowania. Kurator może też uznać, że osoby, które przyszły do AKS z nowym prezesem mają status członków klubu. Wtedy wygra Janeczek. Kurator może też znaleźć trzecie wyjście. Nie wiadomo jakie, bo na podjęcie decyzji ma jeszcze pięć miesięcy. (fil)

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search