heading article

Informacje

Informacje

Moto rady Autokliniki - olej, ważna rzecz

Eksploatując samochód, pamiętamy o tankowaniu, ubezpieczeniu auta i o okresowych przeglądach. Tych wymaganych przez producenta, by nie utracić gwarancji i o okresowych technicznych. Wiemy, że oddając samochód do przeglądu, specjaliści sprawdzają nie tylko stan poszczególnych elementów i podzespołów, ale również wymieniają olej, filtry, zużyte uszczelki czy elementy osłaniające silnik oraz układ napędowy. Po takim przeglądzie odbieramy auto z odczuciem spokoju na rok, ewentualnie do czasu przejechania zalecanej ilości kilometrów. A ilu z nas pamięta o obowiązku bieżącego sprawdzania stanu pojazdu: ciśnienia w ogumieniu, świateł, poziomu oleju? Zatrzymajmy się przy tym ostatnim.

Teoria mówi, że po przejechaniu mniej więcej od jednego do trzech tysięcy kilometrów, powinniśmy sprawdzić poziom oleju w silniku. Im częściej, tym lepiej. Starsi kierowcy pamiętają samochody osobowe, które potrafiły „wziąć” litr i więcej oleju na 1000 przejechanych kilometrów. Stąd też sprawdzanie jego poziomu było koniecznością. Potem przyszła era silników, które praktycznie nie „brały” nic. Podczas przeglądu wymieniało się olej, którego ilość wystarczała do następnego. Stąd też zapomnieliśmy o nawyku sprawdzania poziomu oleju. Uważaliśmy tylko, by wlewać olej zalecany przez producenta pojazdu. W dzisiejszych czasach większość produkowanych samochodów wyposażana jest w jednostki napędowe zbudowane według zasad zmniejszenia masy przy zachowaniu tych samych osiągów, które pracując pod dużym obciążeniem, potrafią także odczuwalnie spalać olej. A robią to niewidocznie (w dawnych konstrukcjach silnik „biorący” olej dymił), gdyż dzięki filtrom cząstek stałych, dymu nie widać.

To, czy silnik zużywa olej, zależy nie tylko od konstrukcji jednostki, ale i od samego oleju. Na rynku dostępne są różne oleje o klasie lepkości zalecanej do danego modelu, ale pamiętajmy, że olej olejowi nierówny. W dbałości o silnik, nie oszczędzajmy na jakości oleju. Olej dobrej jakości jest doskonale przystosowany do warunków pracy panujących w silnikach z bezpośrednim wtryskiem – zarówno benzynowych, jak i diesli. Prawie wszystkie takie silniki są turbodoładowane i trzeba pamiętać, że olej nie tylko smaruje, ale i chłodzi rozgrzaną turbosprężarkę. Wysoka temperatura przyczynia się do szybszej degradacji oleju – a im bardziej traci on swoje właściwości, tym więcej spala go silnik. Stąd też powrót do nawyku sprawdzania poziomu oleju, choć dzisiejsze konstrukcje wyposażone są we wskaźnik elektroniczny.

Jak sprawdzić poziom oleju? Kiedyś poziom oleju sprawdzało się na zimnym silniku. Dziś tę czynność robimy na silniku ciepłym, po odczekaniu 3-4 minut od jego wyłączenia. Jeśli samochód stoi na równym podłożu, wyciągamy bagnet, wycieramy z niego olej, wsuwamy go z powrotem i wyciągamy raz jeszcze, sprawdzając na nim ślad. Poziom oleju powinien być w połowie pomiędzy oznaczonym minimum i maksimum. Jeśli jest za niski, dolewamy około pół litra oleju identycznego z zastosowanym w silniku. Olej uzupełniamy jednak na zimno, by uniknąć powstania naprężeń termicznych w głowicy silnika, co może się skończyć kosztowną naprawą. Unikniemy tego na pewno, jeśli co jakiś czas poświęcimy kilka minut wyżej opisanym czynnościom.

Jerzy Paja

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search