heading article

Informacje

Informacje

Pierwsze takie trio zagra dla Hołowni

W Radzie Powiatu powstał nowy klub. Na razie do „Polski 2050” przystąpiło trzech radnych, ale to może być dopiero początek okienka transferowego. Niewykluczone, że tym śladem pójdzie część radnych w gminach i miastach.

To pierwsza samorządowa zdobycz Szymona Hołowni nie tylko w powiecie mikołowskim, ale w całym województwie śląskim. Klub „Polska 2050” utworzyło trzech radnych: Łukasz Osmalak i Michał Kopański wcześniej reprezentujący Górnośląskich Samorządowców Lokalnych oraz Karol Szyszka, startujący w wyborach z ugrupowania dla Gmin i Powiatu. Nie jest to samorządowa pierwsza liga, ale zawsze coś. Cała trójka weszła do powiatowej gry pod szyldami niszowych ugrupowań, które są uśpione w czasie kadencji i ożywają przed wyborami.

Teraz podpięli się pod znaną polityczną markę i zapewne oczekują promocyjnych bonusów.

Ten ruch może - choć nie musi - się opłacić. O partii Szymona Hołowni, podobnie jak o PiS i PO, mówi się dużo w ogólnopolskich mediach, a to daje wizerunkową rozpoznawalność. Małe lokalne ugrupowania mają się pod tym względem gorzej, ponieważ ich nazwy praktycznie nie funkcjonują w publicznym obiegu. Zapewne to jest główny powód zainteresowania Hołownią, jaki wykazują niektórzy radni z miejscowości tworzących nasz powiat. Niewykluczone, że „Polska 2050” zawita też do rad gminnych i miejskich. Nie musi się to stać teraz, bo nikt nie chce popełnić falstartu. Do wyborów pozostało ponad dwa i pół roku. Trudno przewidzieć, na ile trwałe jest zainteresowanie ruchem, który stworzył dawny showman telewizji TVN.

Na razie Hołownia zyskuje, bo dosyć oszczędnie dzieli się informacjami na temat swojego programu.

Nie chce być tak straszny, jak PiS i tak śmieszny, jak PO. Póki co wyborcy - zmęczeni świętą wojną i partyjnym duopolem - to kupują. Nie da się jednak lawirować w nieskończoność. Hołownia jest przeciw aborcji, ale dla dobra kobiet chce zliberalizować jej zasady. Klasyk, który realizował dewizę „jestem za, a nawet przeciw”, nie wyszedł na tym dobrze.

Utworzenie nowego klubu nie zburzy zasadniczego układu sił w Radzie Powiatu Mikołowskiego. Rządzi koalicja wokół Platformy Obywatelskiej, a w opozycji jest Prawo i Sprawiedliwość.

Nowi-starzy ludzie Hołowni tego nie zmienią.

Jak wielokrotnie pisaliśmy, w koalicji rządzącej jest też wewnętrzna opozycja, skupiona wokół wicestarosty Tadeusza Marszolika. Nie we wszystkim zgadza się ze starostą Mirosławem Dużym, a to rodzi spekulacje na temat ewentualnego puczu. Zmiana barw przez trójkę radnych nie powinna jednak naruszyć status quo, które daje fory obecnemu gospodarzowi starostwa. Nasz powiat, choć rozpolitykowany, jest dość mały. Oznacza to, że bardziej liczą się towarzyskie układy, niż polityczne pryncypia. Nawet jeśli dojdzie do wojny na górze między Hołownią a Budką (a dojść musi), to nie oznacza, że ten konflikt odbije się na relacjach powiatowej „Polski 2050” ze starostą z PO.

Partia Szymona Hołowni jest krótko na politycznym rynku, ale zdobyła imponujące sondażowe poparcie.

To dobra prognoza, ale zła wróżba.

Od czasów „Samoobrony” Andrzeja Leppera byliśmy świadkami wielu podobnych spektakularnych wzlotów, a później jeszcze boleśniejszych upadków. A każdy z tych liderów był przecież postacią nietuzinkową. Bonmoty Ryszarda Petru na zawsze weszły do obiegowej polszczyzny. Paweł Kukiz przejdzie do historii nie jako twórca formacji politycznej swojego imienia, ale jako lider jednego z najciekawszych zespołów w historii rocka.

I wreszcie Janusz Palikot, któremu Polska nigdy nie zapomni uratowania żołądkowo-gorzkiej. Szymona Hołownię i jego ludzi czeka spore wyzwanie.

Jerzy Filar

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search