Sport

Bez przełomu

Po zimowej przerwie, jako pierwsi w powiecie mikołowskim na murawy wyszli piłkarze III ligi, a w tym gronie – Polonia Łaziska, która grała w Częstochowie ze Skrą. Polonii nie udało się złamać Skry. We wcześniejszych siedmiu spotkaniach łazisczanie w „Grodzie Pod Jasną Górą” zdobyli zaledwie jeden punkt.

Ostrzyli sobie apetyty na komplet na inaugurację „piłkarskiej wiosny”, ale po perypetiach z chorobami i kontuzjami w końcówce okresu przygotowawczego, trenerowi trudno było zestawić optymalny skład, a niektórzy zawodnicy przystąpili do gry prosto z rekonwalescencji. Częstochowianie wygrali 1:0, po bramce strzelonej przez Andrzejewskiego w 22 minucie spotkania.

- Wyjazdu do Częstochowy do udanych nie zaliczymy. Wracamy bez punktu, choć było to spotkanie „na remis”. O naszej porażce zadecydował stały fragment gry, choć zawsze powtarzam, że „rzut wolny, to jeszcze nie bramka”. Niestety, gapiostwo w tym przypadku równało się porażce. Dążyliśmy do wyrównania, wyszliśmy do gry na dwóch zawodników z przodu i szukaliśmy gola. Niestety, sztuka się nie powiodła i wracamy bez punktów. Trzeba ich szukać w sobotnim meczu z Pniówkiem Pawłowice – powiedział szkoleniowiec Polonii, Rafał Bosowski.

Skra Częstochowa – Polonia Łaziska Górne 1:0 (1:0)
Skra Częstochowa: Procek – Gerega, Woldan, Szwarga, Tomczyk, Mastalerz, Piwiński, Andrzejewski (84 Ogłaza), Kowalski, Niedbała (90 Socha), Sobala.
Trener: Piotr Mrozek
Bramka: Andrzejewski – 22 min.
Żółte kartki: Woldan, Mastalerz

Polonia Łaziska Górne: Gieracz – Łęszczak (88 Rączka), Mazur, Rybak, Mazurek, Czupryna (60 Wawoczny), Widuch, Paszek, Łoboda (77 Suchecki), Wawrzyniak, Majsner.
Trener: Rafał Bosowski
Tapi

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search