Sport

Bramkowy zawrót głowy

Previous Next

Miniony piłkarski weekend w wykonaniu drużyn powiatu mikołowskiego był prawdziwym „bramkowym zawrotem głowy. W 15 meczach rozegranych przez „nasze” zespoły, padły 73 bramki, co daje średnią 4,87 bramki na mecz. 42 gole z tej puli strzeliły nasze teamy, czyli średnio 2,8 bramki. Przy tak dobrej skuteczności bilans tego weekendu nie jest jednak najlepszy, bo osiem zwycięstw i siedem porażek.

Wysokie i równe tempo utrzymuje AKS Mikołów. Mikołowianie rozegrali piąty mecz w lidze okręgowej, odnosząc piąte zwycięstwo. Tym razem w Rudzie Śląskiej nad Slavią. Podopieczni trenera Adama Kręciesy „ustawili” sobie mecz już w czwartej minucie, zdobywając gola po strzale Jacka Wujca. Od tego momentu mikołowianie mogli grać spokojnie, nie obawiając się, że strata piłki, a nawet gola, zakończy się katastrofą. Spokojnie konstruowali kolejne akcje, stwarzając sytuacje do podwyższenia prowadzenia, ale gorzej było z finalizacją tych akcji. Gwoli sprawiedliwości, gospodarze też kilkakrotnie mieli swoje szanse, ale również skończyło się na szansach. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po zmianie stron i kilku minutach wyrównanego boju, do szturmu przystąpili goście. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 61 minucie po rzucie rożnym, jeden z zawodników AKS-u wycofał piłkę w okolice Jacka Wujca, a ten pokazał, że wie co z nią zrobić. Strzelił mocno i precyzyjnie, dają swojemu zespołowi dwubramkowe prowadzenie. Ale AKS-owi to nie wystarczyło. Nadal szturmował bramkę Slavii. W 68 minucie przyjezdni cierpliwie rozgrywali akcję pod bramką rywala, by w końcu podać piłkę nie komu innemu jak Wujcowi, który dopełnił dzieła, zapisując na swoim koncie hat-tricka. Pięć minut później na listę strzelców wpisał się aktywny na prawej stronie Mateusz Zamojda i trener mógł wpuszczać na murawę zmienników. Ich wejście nie wpłynęło na poziom gry AKS-u, choć na dwie minuty przed końcem meczu mikołowianom przydarzył się błąd, za co zapłacili stratą gola, strzelonego przez Marka Szuberta.

W IV lidze pozytywnie zaskoczył Gwarek Ornontowice, który wygrał W Rędzinach z Unią 4:1. Polonia Łaziska na własnym terenie niespodziewanie przegrała z MKS-em Myszków 1:3.

W lidze okręgowej w ślady AKS-u nie poszła Burza Borowa Wieś, przegrywając w Miechowicach z Silesią 1:4.

W klasie „A” pierwsza porażka Orła Mokre, który przegrał w Rudzie Śląskiej z Wawelem Wirek 2:3. Beniaminek tej klasy rozgrywek, Kamionka Mikołów pokonała spadkowicza z „okręgówki”, Naprzód Lipiny 1:0. Ponadto LKS Gardawice pokonał LKS Brzeźce 5:1, LKS Woszczyce wygrał z Siódemką Tychy 4:2, a drugi zespół Gwarka Ornontowice przegrał z Tempem Paniówki 0:2

W klasie „B” najwięcej emocji było w Śmiłowicach, gdzie w meczu Strażaka z FC Katowice padło aż 10 goli. Sześć strzelił Strażak, odnosząc zwycięstwo na inaugurację sezonu. Jak przysłowiowa burza idą rezerwy Burzy Borowa Wieś, które pokonały KS Zabrze-Grzybowice aż 7:1. W pozostałych meczach Niepokorni Orzesze ulegli UKS-owi Warszowice 1:5, rezerwy LKS-u Gardawice przegrały z Czarnymi Piasek 1:2, a Fortuna Wyry wygrała z rezerwami Pniówka Pawłowice 4:1

W klasie „C” nie wiedzie się LKS-owi Bujaków, który zanotował kolejną porażkę, przegrywając z rezerwami KS Zabrze-Grzybowice 0:2, pozostając z zerowym dorobkiem w tych rozgrywkach.

Wyniki:

IV liga

Unia Rędziny – Gwarek Ornontowice 1:4

Polonia Łaziska – MKS Myszków 1:3

Liga okręgowa

Slavia Ruda Śląska – AKS Mikołów 1:4

Silesia Miechowice – Burza Borowa Wieś 4:1

Klasa „A”

Wawel Wirek – Orzeł Mokre 3:2

Kamionka Mikołów – Naprzód Lipiny 1:0

Siódemka Tychy – LKS Woszczyce 2:4

LKS Gardawice – LKS Brzeźce 5:1

Tempo Paniówki – Gwarek II Ornontowice 2:0

Klasa „B”

Strażak Mikołów - FC Katowice 6:4

UKS Warszowice – Niepokorni Orzesze 5:1

LKS Gardawice II – Czarni Piasek 1:2

Pniówek II Pawłowice – Fortuna Wyry 1:4

Burza II Borowa Wieś – KS Zabrze-Grzybowice 7:1

Klasa „C”

KS Zabrze-Grzybowice II – LKS Bujaków 2:0

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search