Sport

Wiosenne granie

Previous Next

Kolejną porcję gier kontrolnych „zaliczyli” piłkarze III, IV i V ligi. Choć te sparingi można zaliczyć do zimowych, to panująca aura sprawiła, że w ostatni weekend było to granie wiosenne.

Polonia Łaziska Górne - LKS Bełk 0:0
Polonia: Gieracz - (72 Wójcik), Mazurek, Mazur, Kruk (10 Gersok), Łęszczak, Łoboda (75 Tyszczak), Widuch (68 Rączka), Czupryna (60 Suchecki), Paszek, Wawrzyniak, Majsner.

Dotknięta plagą kontuzji i chorób Polonia rozegrała najsłabszy mecz w serii przedsezonowych gier kontrolnych. Mało tego, straciła dwóch kolejnych zawodników i teraz zadaniem numer jeden sztabu szkoleniowego i medycznego jest przywrócenie kontuzjowanych do pełnej sprawności. A co na ten temat ma do powiedzenia trener Rafał Bosowski?

- Mecz rozpoczęliśmy bez Wawocznego, Sudy, Rybaka (kontuzje i choroby), osłabionymi grypą Mazurem i Paszkiem, więc wydawało się, że limit plag dla Polonii jest wyczerpany. Nic z tego. W mecz "weszliśmy" słabo i jak się okazało, był to najsłabszy sparing w tym okresie przygotowawczym. Po dziesięciu minutach boisko opuścił Kruk (kontuzja kostki), a w drugiej połowie to samo dopadło Łęszczaka. Rywal był szybszy, a my na jego tle wyglądaliśmy słabo. Pocieszające w tym wszystkim są dwie rzeczy: po pierwsze był to sparing i w takim meczu dopadła nas słabsza dyspozycja (a taka kiedyś przychodzi), a po drugie - w takim słabym meczu zagraliśmy na zero z tytułu. Niemniej jednak sytuacja na tydzień przed ligą nie jest wesoła. Mamy szpital w zespole. Mam nadzieję, że braki zdołamy usunąć, a przynajmniej część kontuzjowanych i chorych dołączy do drużyny. Jeśli nie, rozkazuję możliwość zabrania na mecz do Częstochowy dwóch młodych (i utalentowanych) zawodników, których mamy w kadrze. Kto wie, czy nie będzie debiutu. Jakby na to nie patrzeć, czeka mnie tygodniowy ból głowy. Ale i tak jestem optymalnym. -

Gwarek Ornontowice – Rekord Bielsko-Biała 3:3 (2:2)
Gwarek: Byczek - Rajca, Ferensztain, Tomecki, Niewiedział Bałuszyński, Staszowski, Boczar, Kasprzyk, Zdrzałek, Leszczyński. Na zmiany weszli: Nowak, Horny, Kabała, Oleksy, Niewiadomski, Bednarz.
Bramki dla Gwarka: Leszczyński, Bałuszyński, Kasprzyk.

Po 20 minutach Gwarek przegrywał 0:2 i dopiero wtedy podopieczni trenera Galei zabrali się do odrabiania strat. Skutecznie, bo choć stracili jeszcze jednego gola, to „rzutem na taśmę” w ostatniej minucie meczu zdołali doprowadzić do remisu.

UKS Ruch Chorzów – Orzeł Mokre 5:3 (4:3)
Bramki dla Orła: Kubacki 2, Pisarek.
Tapi

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search