Sport

Żabka jak Wimbledon

Czy korty na łaziskiej „Żabce” mają coś wspólnego z londyńskim Wimbledonem? Mają! Gdy na kortach ziemnych w Łaziskach kończył się szósty Turniej Tenisa o Puchar Burmistrza Miasta, na trawiastych kortach Wimbledonu rozpoczynała się 130 edycja Wielkiego Szlema na tym obiekcie. Pule nagród wprawdzie różne, ale emocje te same.

W Łaziskach w turnieju pań wystartowało sześć zawodniczek, w kategorii panów 23 amatorów „białego sportu”. W pojedynkach półfinałowych kobiet Celina Śledź pokonała Lucynę Strzymszok 2:0 (6:3, 6:2) a Aleksandra Gonsior-Śleziona wygrała z Anną Rauszer również 2:0 (6:0,6:3). Znakomity poziom pokazały finalistki Celina Śledź i Aleksandra Gonsior-Śleziona. Panie walczyły na korcie przez trzy i pół godziny. Zwycięsko z tej morderczej konfrontacji wyszła Celina Śledź, wygrywając w trzech setach 6:1, 5:7, 7:6 (tie-break 11:9). Organizatorzy turnieju stwierdzili, że był to najlepszy kobiecy finał w historii wszystkich turniejów tenisa na kortach "Żabki".

W rozgrywkach męskich po dwóch rundach i ćwierćfinałach, w walce o finał Jarosław Wróbel pokonał Marka Żymłę 2:1 (0:6, 7:5, 7:6 [9:7]), a Łukasz Śledź wygrał z Michałem Spendlem 2:0 (6:2, 6:1). W finale Łukasz Śledź odprawił z kwitkiem Jarosława Wróbla wygrywając 2:0 (6:1, 6:2), choć mecz był bardziej wyrównany, niż wskazuje na to wynik i otrzymał z rąk burmistrza Aleksandra Wyry puchar oraz nagrodę główną turnieju - voucher na sprzęt sportowy o wartości 500zł.
Tapi

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search