heading article

Sport

Zamiast dziękuję - do widzenia

W trakcie tegorocznego halowego turnieju w Łaziskach, na ławce trenerskiej Orła Mokre zasiadał Mateusz Karcz. Pod jego pieczą rozpoczęły się też przygotowania do rundy wiosennej. Na sobotę, 28 stycznia zaplanowany był też pierwszy sparing z Pogonią Imielin. Orzeł ten mecz wygrał, a trener po meczu zamiast usłyszeć dziękuję, usłyszał – „panu już dziękujemy”. Ot, trenerska proza życia.

Mateusz Karcz był niegdyś zawodnikiem Orła i tam „dorobił się” kontuzji, która zmusiła go do zakończenia kariery. Przed sezonem 2014/2015 otrzymał od działaczy orła propozycję objęcia pieczy trenerskiej nad zespołem, który walczył wtedy o byt w lidze okręgowej. Przyjął ją, a w rozmowie z Naszą Gazetą powiedział: - chciałbym tak poukładać drużynę, by kibice nie przeżywali stresów związanych z walką o byt w lidze okręgowej.- Poukładał na tyle, że w drugim sezonie pracy, stresy związane były z walką o awans do czwartej ligi i Orzeł ten awans wywalczył. Pierwszy raz w historii klubu. W czwartej lidze beniaminek w rundzie jesiennej zapłacił frycowe, ale o otrzymanie w lidze będzie walczył pod inną batutą.

Mateusz Karcz w futbolu widział już wiele i liczył się z tym, że wiecznie trenerem Orła nie będzie. Ale liczył też, że rozstanie będzie bardziej cywilizowane ....
Tadeusz Piątkowski

Śledź nas

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search