heading article

NASZA POLONIA

Sparingowe derby dla Polonii

Powiatowe derby piłkarskie dla Polonii. Wprawdzie nie takie prawdziwe, kiedy gra się o ligowe punkty czy puchar, ale te sparingowe, w których zmierzyły się Polonia Łaziska i AKS Mikołów.

Był to mecz o różnych obliczach, ale mógł się podobać. Jeśli nie we wszystkich fragmentach w odniesieniu do gry i poziomu, to na pewno w podejściu zawodników obu zespołów do boiskowych obowiązków. Jedni i drudzy chcieli grać, nikt nie „odpuszczał”, ale każdy szanował rywala i jego „kości”. Prawdziwy duch „fair play”. Ze sportowego punktu widzenia, zwycięsko z tej konfrontacji wyszła Polonia, która wygrała 3:1. Do przerwy był remis 1:1.

Mecz rozpoczął się od ataków Polonii, która już w trzeciej minucie objęła prowadzenie. Po akcji Badury, celnie strzelił Korcz i było 1:0. Tak szybkie prowadzenie zapowiadało ciekawą grę, a tymczasem oba zespoły zaczęły grać w „piłkarskie szachy”. Więcej było ustawiania i kunktatorstwa, nich składnych akcji. Gra najczęściej toczyła się w środkowych rejonach boiska, choć tak jeden, jak i drugi zespół starały się zagrozić bramce rywala. Częściej robili to łaziszczanie, którzy wypracowali dwie sytuacje bramkowe (w 36 minucie po rzucie rożnym interweniujący mikołowianin główką strzelił w poprzeczkę własnej bramki), ale skuteczniejszy był AKS. W 38 minucie po rzucie wolnym, w polu karnym Polonii najwyżej wyskoczył Wieczorek i skuteczną główką wyrównał na 1:1. To nie wszystko, gdyż dwie minuty po strzale z dystansu, mikołowianie „opieczętowali” słupek bramki Polonii.

Na drugą część meczu trenerzy Polonii desygnowali do gry piątkę „młodych” i to odmieniło oblicze zespołu. Z kolei trener Szybielok miał do dyspozycji tylko trzech zmianowych i jego zespół był bardziej „stabilny”. Ale teraz ton grze nadawała Polonia. Już w 47 minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem, był Tyszczak, ale golkiper AKS-u wygrał ten pojedynek. Po tej akcji pierwszoplanową postacią na boisku stał się Just. Nie tylko przejmował piłki zagrane przez mikołowian, ale doskonale je rozdzielał kolegom. Po kilku udanych akcjach, „wyłuskał” piłkę rywalowi, podciągnął pod linię pola karnego, popatrzył jak ustawieni są obrońcy i strzelił tuż koło słupka. Piłka zatrzepotała w siatce, a Polonia po raz drugi objęła prowadzenie. W odpowiedzi groźną kontrę przeprowadził AKS, ale testowany bramkarz Polonii broniąc strzał Polaka, zażegnał niebezpieczeństwo. W miarę upływu czasu wzrastała przewaga Polonii, ale bramki nie padały. Aż do 83 minuty, kiedy to Tyszczak celnym strzałem ukoronował akcję rozpoczętą (oczywiście) przez Justa. I to było wszystko, choć w końcówce jeszcze jedną kontrę przeprowadzili mikołowianie. Zablokowali ją obrońcy, a po rzucie rożnym, strzał zawodnika AKS-u poszybował obok bramki.

Polonia – AKS Mikołów 3:1 (1:0)
Polonia: Gersok, Fabian, Węglarz, Oltman, Mazurek, Badura, Korcz, Tyszczak, Sadłocha, Augustyniok, Botor, Just oraz pięciu zawodników testowanych.
Bramki: Korcz, Just, Tyszczak.
AKS Mikołów: Kubisz, Twardawa, Wieczorek, Fus, Żyłka, Kowalski, Marciniak, Polak, Sarnecki, Rybicki, Pitlok, Wengerek oraz zawodnik testowany.
Bramka: Wieczorek.

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search