heading article

Wszystkie

Piłka nożna. Marszobieg na rozgrzewkę.

Previous Next

Szósta kolejka rundy jesiennej przyniosła rozczarowanie kibicom Polonii Łaziska. Liczyli na zwycięstwo i górną część tabeli, jest porażka i siódme miejsce. Powody do zadowolenia mają za to czwartoligowi kibice drużyn mikołowskich, gdyż piłkarze Gwarka i AKS-u zeszli z murawy z kompletem punktów. W piątej lidze też powody do radości, jako że żaden z zespołów nie przegrał swojego meczu.

Z przygodami jechali na ligowe spotkanie piłkarze Strażaka. Po awarii środka transportu, dotarli na stadion Rymera pieszo, ale nie wcale nie przeszkodziło w dobrej grze i przywiezieniu punktu z trudnego terenu. W Rudzie Śląskiej, w czwartej lidze na wtorek przełożono mecz Grunwaldu i niespodziewana porażka Slavii. W piątej lidze zwycięstwo Wawelu i samodzielne liderowanie, remis Uranii w Lędzinach oraz szósta z rzędu porażka Jastrzębia.

III liga
Polonia – Szombierki Bytom 1:3 (1:1)
Polonia: Miś - Gersok (58 Staszczak), Króliczek, Staszowski, Suchecki (74 Kuraś), Kaczmarczyk, Rączka, Wleciałowski, Mazurek (61 Mieszczak), Suda (15 Antosz), Majsner.
Trener: Marek Mandla.
Bramka dla Polonii: Króliczek – 36 min.

W Łaziskach liczono na więcej. W zasadzie na zwycięstwo i przesunięcie w górę tabeli. Tymczasem nieoczekiwanie lepiej rozpoczęli bytomianie, którzy stworzyli sytuacje bramkowe, a w jednym przypadku miejscowych od utraty gola uratowała poprzeczka. Na bramkę trzeba było czekać do 36 minuty i strzelił ją Karol Króliczek, dając gospodarzom prowadzenie. Do 45 minuty, gdyż Polonia pozwoliła sobie strzelić „bramkę do szatni”. Była ona zalążkiem nieszczęścia, gdyż w 59 i 71 minucie bytomianie umieszczali piłkę w bramce Polonii i wygrali spotkanie 3:1.

1. Skra Częstochowa          6  18  21- 5
2. Górnik Wesoła             6  16  14- 3
3. Piast II Gliwice          6  12  10- 7
4. Swornica Czarnowąsy       6  11  10- 7
5. Ruch Radzionków           6  10  10- 5
6. Start Namysłów            7  10   9-11
7. Polonia Łaziska           6   7  11-12
8. Szombierki Bytom          6   7   8- 6
9. Ruch II Chorzów           6   6  11-12
10. Szczakowianka Jaworzno   6   5   3-10
11. LZS Piotrówka            6   3   1- 6
12. Piast Strzelce Opolskie  7   0   4-27

IV liga
Slavia – Concordia Knurów 1:3 (0:1)
Slavia: Franke – Lach (79 Klimas), Skorupski, Met, T. Rejmanowski, Zalewski, Pożoga, M. Rejmanowski (63 Kowalik), Moritz, Gancarczyk, Szaruga.
Trener Roman Cegiełka.
Bramka dla Slavii: Pożoga

Kolejny słaby mecz Slavii zakończony porażką i dzwonek alarmowy! Jak to możliwe, żeby zespół o tak stabilnym składzie, nie potrafił wygrać meczu?

Drzewiarz Jasienica - Gwarek Ornontowice 1:3 (0:0)
Gwarek: Nowak - Jurecki, Tomeczek, Szweda, Ferensztain, Metelski (83 Kowalski), Drapała, Niewiedział, Miczka (46 Jakubowski), Konopka (46 Botor), Leszczyński (90 Ludwig).
Trener: Damian Galeja
Bramki dla Gwarka: Jurecki, Niewiedział, Leszczyński.

Czwarte zwycięstwo ornontowiczan. Gdyby nie porażka przed tygodniem z liderem, to oni zajmowaliby pierwsze miejsce w grupie II.

AKS Mikołów – Forteca Świerklany 2:0 (1:0)
AKS: Radkiewicz - Warzecha, Brysz, Welcz, Przybylski, P. Wieczorek (70 Sarnecki), Kruk, Opielowski (77 Kulisa), Pułka, Kubies (88 Łach) Marciniak (77 Baran).
Trener: Marek Szymiński
Bramki: Kubies, Marciniak

AKS przerwał złą passę i po trzech porażkach, zdobył komplet punktów, opuszczając strefę spadkową.

V liga
MKS Lędziny – Urania 1:1 (0:1)
Urania: Pardela - Hejdysz, Gabryś, Jańczak, R. Grzesik, Baron (89 Żak), Mikusz (75 Kamieński), Musiał, Zawisza, Oczko, Miszka (74 Stawowy).
Trener: Stanisław Mikusz
Bramka dla Uranii: Baron

Mecz „na szczycie” poziomem nie zachwycił. W tym nie najciekawszym widowisku, więcej do powiedzenia mieli gospodarze, ale nie mieli na tyle szczęścia, by zakończyć mecz zwycięstwem. Stąd też kochłowiczanie przyjęli ten remis z dużą ulgą.

AKS Niwka – Wawel 0:1 (0:0)
Wawel: Gawlik - Pyc, Piętoń, Wilczek, K. Kałużny, G. Kałużny, Ostrowski, D. Majnusz (46 Buchcik), Lokaj (72 Urynowicz), Jaromin (85 Deptuch), Przybyła (10 Zuga).
Trener: Jarosław Zajdel
Bramka: Zuga.

Na lidera można „obstawiać”. Bez wielich fajerwerków, ale solidny. Kolejne zwycięstwo i samodzielne prowadzenie w grupie II czwartej ligi.

Jastrząb Bielszowice – Tęcza Błędów 0:1 (0:0)
Jastrząb: Bechta – Hajduga, Janiak, Mikuła, Kaczmarek (58 Szymański), Sikora, Kubiak, P. Skudlik, Łukasik, Henisz Foryś.
Trener: Jacek Janiak

Szósty mecz i szósta porażka. To wystarcza za cały komentarz!

1. Wawel Wirek            6  16  16- 3   
 2. Unia Ząbkowice         6  13  15- 7
 3. Przemsza Siewierz      6  13  10- 4
 4. Tęcza Błędów           6  13  10- 8
 5. Pogoń Imielin          6  12  14- 5
 6. Warta Zawiercie        6  11  16- 4
 7. Siemianowiczanka       6  11   6- 2
 8. Unia Kosztowy          6  10  13- 6
 9. Pionier Ujejsce        6   8   7-10
10. AKS Niwka Sosnowiec    6   6   6- 7
11. Rozwój II Katowice     6   6   7-13
12. Śląsk Świętochłowice   6   5   5- 8
13. Strażak Mierzęcice     6   4   2-15
14. Górnik 09 Mysłowice    6   3   7-12
15. Unia Dąbrowa Górnicza  6   2   5-16
16. Jastrząb Bielszowice   6   0   2-21

Sokół Orzesze – GKS II Tychy 1:1 (1:0)
Sokół: Winiarski - Dubaniewicz, Krzyżowski, Horny, Miguła, Prus, Palik, Adamczyk, Pitlok, Kląskała (87 Bańczyk), Sikora.
Trener: Rafał Krzyżowski
Bramka dla Sokoła: Pitlok.
Dobry mecz. W pierwszej połowie dominowali gospodarze, w drugiej goście, więc wynik jak najbardziej sprawiedliwy.

Rymer Rybnik - Strażak Mikołów 2:2 (1:1)
Strażak: Malcherek, Stemplewski, Majowski, Czyż, Wydra, Zaczek, T. Tabacki (80 Łebek), Bujny (75 Kołcz), Siwica (65 Kołodziejczyk), Kudełko, Turek (75 S. Tabacki).
Trener: Robert Gąsior
Bramki dla Strażaka: Kudełko 2.

Mikołowianie mieli nietypową rozgrzewkę, gdyż na kilometr przed stadionem, zepsuł im się autobus. Na miejsce potyczki dotarli pieszo i nikt nie mógł mówić, że jest mało rozgrzany. To sprawiło, że od pierwszych akcji goście grali na pełnych obrotach, stwarzając sytuacje bramkowe. Miejscowi również, stąd też i emocji było sporo. W 17 minucie gola dającego Strażakowi prowadzenie strzelił Kudełko. Niestety, na dwie minuty przed przerwą, rykoszet po dalekim strzale gospodarzy zmylił Malcherka i pierwsza odsłona zakończyła się remisem. Mecz rozstrzygnął się w pierwszej fazie drugiej części spotkania. Najpierw prowadzenie w 49 minucie objęli gospodarze, trzy minuty później wyrównał nie kto inny, jak Kudełko i to było wszystko na ten mecz!

Orzeł Mokre – Odra Miasteczko Śląskie 3:1
Tadeusz Piątkowski. Foto: Tapi; Maciej Geyer

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search