Wszystkie

Stawy bez wody?

Mikołowskie Planty pamiętają czasy z przełomu XVIII i XIX wieku, ale chyba czasy świetności to już mają za sobą. Zniszczone przez kanalizację ścieżki i wyschnięte drzewa to nic w porównaniu ze stanów dwóch oczek wodnych. W pierwszym od strony basenu rośnie tatarak i lilie wodne, ale stojąca woda cuchnie i odstrasza.

Jak mówią stali bywalcu w parku z rury wystające nad powierzchnie wody, której tu jest niewiele, czasami płynie brudna woda. Natomiast drugi stawik wygląda jeszcze gorzej. Brzegi się zapadają, a kaczki usiłują pływać w mętnej wodzie, gdzie króluje muł i śmieci. Trochę dziwi tak opłakany stan parku, które przez wieki był enklawą zieleni i piękna. Więcej szczegółów w najbliższym wydaniu Naszej Gazety.

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search