Wszystkie

Unikamy deszczu i mocnych wiatrów

Z Bogdanem Twardakiem, pilotem paralotni z Rudy Śląskiej rozmawia Denis Warmuła.

- Jak zaczęła się Pana przygoda z lataniem?
- Wszystko zaczęło od spotkania z Panem Stefanem Maksiem, który jest ojcem naszej paralotniarskiej rodziny w Rudzie. Widząc, jak lata Stefan też zaangażowałem się w to i też poszedłem na kurs. Było to w 2001r., a moim instruktorem był Pan Jacek Korcyty z Dąbrowy Górniczej.

- Czy każdy może spróbować swoich sił w tym sporcie?
- W zasadzie tak! Nie można tylko bać się wysokości i być zdrowym.

- Czy jest to drogi sport, hobby?
-  Podstawowe skrzydło do normalnych lotów kosztuje około 15 tys. zł, ale do tego dochodzi jeszcze silnik, radio, gps itp., a więc w sumie około 35 tys. zł.

- Czy latanie na paralotni jest bezpieczne?
- Tak. Trzeba zaznaczyć, że w paralotniarstwie używa się spadochronów awaryjnych, ale to obowiązkowe wyposażenie osób, które wykonują ewolucje powietrzne. My latamy na jednym skrzydle.

- Jak startuje się paralotnią?
- Trzeba dość mocno i solidnie naprzeć nogami na ziemię oraz szybko biec. Skrzydło musi się unieść i napełnić powietrzem. Niekiedy wystarczy kilka metrów, bo jak wiatr dobrze zawieje to skrzydło ładnie nasuwa się od samego wiatru.

- A na ile godzin lotu wystarcza paliwa?
- To zależy od silnika. W moim przypadku na około 3 godzin lotu.

- Czy zabrakło kiedyś Panu Paliwa.
- Na szczęście nie!

- Rozumiem, że ten cały napęd i skrzydło są przyczepione do pleców paralotniarze, więc to pewnie dużo waży?
- To jest ciężkie tylko w momencie startu, podczas lotu nie jest w ogóle odczuwalne.

- Jak wysoko możemy latać?
- Nie wchodzimy wyżej niż 1500-2000 metrów n.p.m.

- Macie swoje dni lub ulubione pory roku na loty?
- Najlepsza jest jesień. Wtedy drogi powietrzne są laminarne. Najgorsza jest wiosna, bo ziemia jest dość zimna, jeszcze nienagrzana i słońce mocno przyświeca, dodatkowo drogi powietrzne się mieszają i łatwo o turbulencje.

- Jakich warunków musicie unikać?
- Przede wszystkie deszczu i mocnych wiatrów.

- Jak wygląda lądowanie w normalnych warunkach? Wyłącza się silnik i…?
- Lądowanie tzw. przyziemne jest generalnie bardzo proste. Można lądować na załączonym silniku i tak zazwyczaj się robi lub na wyłączonym, pod warunkiem, że nie przeszkadzają  instalacje elektryczne.

- Czy potrzebny jest specjalny strój?
- Nie, wystarczy zwykły kombinezon.

- Jak prezentuje się Ruda Śląska z góry?
- Pięknie! Wydaje się, że zobaczymy obiekty przemysłowe, a wcale tak nie jest, okazuje się, sporo mamy zieleni.

- Gdzie Pan lubi najbardziej latać?
- Nad Bieszczadami. Fajnie się tu lata, są tu piękne okolice i widoki zapierające dech w piersiach. Jednakże widok z góry na Rudę zawsze jest najpiękniejszy ze względów sentymentalnych.

- Dziękuję za rozmowę.

 

 

 

Social & newsletter

Logo stopka

© 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone

Search