Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 kwietnia 2024 22:08
PRZECZYTAJ!
Reklama

Trenerski dwugłos po derbach

Wydarzeniem piłkarskiego weekendu w powiecie mikołowskim były derby Mikołowa ligi okręgowej, pomiędzy Orłem Mokre i AKS-em Mikołów.
Trenerski dwugłos po derbach

Mecz zakończy się zwycięstwem lidera V Ligia – AKS-u, a po meczu trenerzy Orła – Łukasz Kopytko i AKS-u – Adam Krzęciesa powiedzieli:

Łukasz Kopytko:

Dobrze weszliśmy w mecz derbowy. Byliśmy zespołem zdyscyplinowanym i konsekwentnie realizowaliśmy założenia taktyczne. Skutecznie odpieraliśmy ataki rywala. Wyprowadzaliśmy groźne kontry, które przy odrobinie szczęścia i lepszej skuteczności mogły zakończyć się bramką. Mieliśmy pomysł na ten mecz, ale finalnie przegrywamy 2:0. 

Piłka nożna od pierwszej do ostatniej minuty wymaga maksimum koncentracji i skupienia. Jest grą błędów. Kto popełnia ich mniej wygrywa. Zasłużenie górą była „Aksa”, która w swoim zespole ma zawodników doświadczonych, o dużych umiejętnościach piłkarskich. Mimo to, Mikołów nie miał łatwo. Dobrze zagraliśmy w obronie, w ataku zabrakło decyzyjności i strzałów na bramkę. Serdeczny kolega, Trener Robert Brysz przekazał mi nagranie z drona. Mamy materiał do analizy. Wiemy, nad czym pracować w następnym tygodniu, aby móc dobrze przygotować się do kolejnego meczu.

W Mokrem stawiamy na młodzież. To melodia przyszłości. W podstawowej „11” z Mikołowem wybiegło aż sześciu zawodników z rocznika 2007. Błędy w tym wieku się zdarzają, ale świadomie wyciągamy wnioski z każdej lekcji. Z meczu na mecz będziemy „progresowa”.  Każdy z zawodników jest chętny do pracy i ma ogromny głód sukcesu. Wszyscy zmierzamy w jednym kierunku i wiemy, jaki mamy cel. Jestem przekonany, że punkty przyjdą niebawem.

Dziękujemy za zdrową rywalizację. Życzymy „Aksie” powodzenia w dalszych meczach i zasłużonego awansu.

Adam Krzęciesa:

Wiadomo było, że Orzeł podejdzie mocno zmobilizowany, bo to przecież derby. Dodatkowo nie dysponują taką kadrą jak my, więc zaangażowanie na wysokim poziomie pozwalało im myśleć o dobrym wyniku. Zagrali dobry mecz, zostawiając dużo zdrowia na boisku. Do tego warte podkreślenia jest to, że połowa pierwszej „jedenastki” to chłopcy urodzeni w 2007 roku. Natomiast z naszej strony, był to slaby mecz, jeśli chodzi o skuteczność, dynamikę akcji i dokładność. Wygraliśmy dzięki doświadczeniu i umiejętnościom poszczególnych zawodników. Zawodnikom Orła życzę powodzenia w następnych spotkaniach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ
Reklama
Reklama
News will be here
Reklama