Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 15 czerwca 2024 10:33
PRZECZYTAJ!
Reklama

Sezon otwarty

Piłkarskie wakacje w powiecie mikołowskim zakończone. W sobotę Drużyny IV i V ligi oraz klasy „A” rozpoczęły ligowe zmagania w sezonie 2023/24. Rozpoczęły ze zmiennym szczęściem, ale emocji nie brakowało.
Sezon otwarty

W IV lidze nasze teamy przywiozły komplety punktów, choć Polonia Łaziska może mówić o szczęściu, gdyż w regulaminowym czasie gry przegrywała 0:1. Ale grała do końca. Strzeliła dwa gole i mogła zapisać trzy „oczka” na swoim koncie. Dużo emocji przyniosły derby Mikołowa ligi okręgowej pomiędzy beniaminkiem – Orłem Mokre i jednym z faworytów rozgrywek – AKS-em. Mecz miał być rozegrany w Mokrem, ale murawa boiska Orła nie nadawała się do gry i rolę gospodarza przejął AKS, co się chwali, gdyż przekładanie spotkań już na starcie rozgrywek, nie jest niczym dobrym. Były to derby z prawdziwego zdarzenia, z pięcioma bramkami, paradami bramkarzy, dziesięcioma żółtymi i jedną czerwoną kartką. W pozostałych meczach poza remisem rezerw Gwarka Ornontowice – porażki. Mecze ligowe uzupełnione zostały spotkaniami o Puchar Polski na szczeblach podokręgów.

Derby otwarcia dla AKS-u

Początkowe pięć minut spotkania zapowiadało wielkie emocje. Oba zespoły przeprowadziły po dwie akcje i pod każdą bramką raz było „gorąco”. W szóstej minucie gospodarze zaatakowali lewą stroną, przerzucili piłkę na prawą, gdzie bez opieki był Ściętek i strzałem w „długi” róg otworzył wynik spotkania. Ten gol podziałał na podopiecznych trenera Krajanowskiego paraliżująco. Z trybun wyglądało to tak, jak piłkarze z Mokrego stwierdzili, że beniaminkowi za wiele nie wypada i oddali pole gospodarzom. Na ataki miejscowy odpowiedzieli wprawdzie w 20 minucie niecelnym strzałem z dystansu i to było póki co wszystko. W 32 minucie w jednej akcji AKS mógł dwukrotnie podwyższyć prowadzenie, ale na drodze stanął bramkarz Orła – Babiarz, który dwukrotnie zatrzymał piłkę zmierzającą do siatki. Emocje przyniosły końcowe minuty pierwszej odsłony. Najpierw w 43 minucie kontrę przeprowadził Orzeł i był bliski zdobycia gola, ale obrońca AKS-u wybił głową piłkę lecącą do bramki. Dwia minuty później szybką akcję rozegrali gospodarze. „Rozklepali” linię obrony Orła i Wasiak podwyższył na 2:0. Przegrywający 0:2. Orzeł miał jeszcze szansę na zdobycia bramki „kontaktowej” w doliczonym czasie gry, ale po składnej kontrze, pod bramką gospodarzy „orzełkom” zabrakło dokładności.

Nie wiadomo, co powiedział w szatni swoim podopiecznym trener Krajanowski (to jej tajemnica), ale po przerwie na boisko wyszedł inny Orzeł. Doświadczeniu i ograniu zawodników AKS-u, postawił odwagę i trochę fantazji. To szybko przyniosło skutek. Cztery minuty po wznowieniu gry, na własnej połowie piłkę wywalczył Książek, przeprowadził rajd p[rzez połowę boiska i strzelił. Skutecznie, dając swojemu zespołowi bramkę „kontaktową”. Miejscowi nie pozwolili rywalowi pójść „za ciosem” ograniczając jego poczynania. W 68 minucie ponownie mogli wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Na przeszkodzie stanął im jednak bramkarz Orła, broniąc mocny strzał z pola karnego. Po chwili AKS miał jeszcze jedną okazję, ale też ją zmarnował. Dwie minuty później Orzeł zagrał „powtórkę z rozrywki”. Książek jeszcze raz wywalczył piłkę, jaszcze raz popisał się rajdem i jeszcze raz zdobył gola, wyrównując na 2:2. Remisem goście cieszyli się tylko cztery minuty. Wtedy to AKS przeprowadził kolejną kontrę i wykorzystał fakt, że przyjezdnie nie wrócili pod własną bramkę, strzelił jak się okazało, zwycięskiego gola. Teraz gra się zaostrzyła, coraz częściej na boisko wbiegała „pomoc medyczna”, a arbiter coraz częściej sięgał po kartoniki. Żółte, a w jednym przypadku czerwony. Wynik nie uległ zmianie i „derby otwarcia” padły łupem AKS-u.

Adam Krzęciesa, trener AKS-u: Derby zawsze są pełne emocji i nie inaczej było tym razem. W pierwszej połowie mieliśmy przewagę i powinniśmy zamknąć ten mecz. W drugiej odsłonie stworzyliśmy trzy dogodne sytuacje, z których nic nie „wpadło”, a potem goście napędzili mam strachu, zdobywając dwie bramki i doprowadzając do remisu. Całe szczęście, że w tym momencie chłopcy zareagowali bardzo dobrze i zdobyliśmy zwycięską bramkę. Orzeł to młoda i dobrze poukładana ekipa. Widać ze trener Damian robi dobrą robotę, a prywatnie bardzo się cieszę, ze się spotkaliśmy, bo zagraliśmy w chorzowskim Ruchu wiele meczów, a teraz jako trenerzy stanęliśmy po dwóch stronach barykady. Gratuluję gościom dobrej postawy a moim podopiecznym dziękuję za zaangażowanie i zwycięstwo. 

Damian Krajanowski, trener Orła: Korzystając z okazji, chciałbym pogratulować gospodarzom zwycięstwa. W dzisiejszych derbach musieliśmy uznać wyższość rywala i przełknąć porażkę na inaugurację sezonu. Przyszło nam się dziś zmierzyć naprawdę z bardzo dobrym przeciwnikiem i na przerwę schodziliśmy z stratą dwóch bramek. Wyrazy uznania dla moich podopiecznych, że nie zwiesili głów, podjęli walkę i wierzyli do końca, że uda się odwrócić niekorzystny dla nas wynik. W efekcie takiej postawy udało nam się powstać z kolan i doprowadzić do remisu, aczkolwiek ostatecznie nie udało nam się utrzymać tego wyniku do końca meczu. Mamy dość młody zespół i uważam, że z czasem będziemy wyglądać coraz lepiej i na pewno tanio skóry nie sprzedamy. 

Dziś wracamy z zerowym dorobkiem punktowym, ale już w najbliższy wtorek będziemy chcieli wrócić do Mikołowa z pełną pulą i z takim nastawieniem pojedziemy na ten mecz.

  • AKS Mikołów – Orzeł Mokre 3:2 (2:0)
    AKS: Soliński - Nawrocki, Ściętek (87 Kostowski), Wasiak (90 Banasiak), Furczyk, Nowak, Kapias, Mrozik (46 Biłka), Tabiś (18 Sawicki), Wujec (81 Osiecki), Machulec.
    Trener: Adam Krzęciesa.
    Bramki: Wasiak 2 – 45 74 min., Ściętek – 6 min.
    Żółte kartki: Machulec, Ściętek, Sawicki
    Orzeł: Babiarz – Świerkot, Lis, Witoszek, Brontke (46 Kieś), Dymowski, Piecha (46 Kopiec), Kubacki (712 Królikowski), Mosgalik, Skrobek, Książek.
    Trener: Damian Krajanowski
    Bramki: Książek 2 – 49 i 70 min.
    Żółte kartki: Brontke, Dymowski, Skrobek, Świerkot, Kieś, Mosgalik 2
    Czerwona kartka: Mosgalik

Pozostałe wyniki:

IV liga

  • LKS Czaniec - Gwarek Ornontowice 0:3 (0:1)
    Gwarek: Ćwik - Zdrzałek, Ściślak, Majeranowski, Pielichowski, Rocki, Cichoń, Boczar, Jabłoński, Gajewski, Sewerin. Na zmiany weszli: Kasprzyk, Piecuch, Kowalik, Pilch.
    Trener: Marcin Wroński
    Bramki: Gajewski 2, Kasprzyk
  • Spójnia Landek – Polonia Łaziska Górne 1:2 (1:0)
    Polonia: Florek – Nowara (72 Kacprowski), Terbalyan, Widuch (85 Lisiński), Kaszok, Fabisiak, Waśkiewicz, Biegański, Matuszczyk (62 Buchczik), Wojtek (72 Staniucha), K. Rutkowski.
    Trener: Piotr Mrozek
    Bramki: Waśkiewicz, Biegański

Liga okręgowa

  • Jedność Przyszowice – Burza Borowa Wieś 1:0

Klasa „A”

  • LKS Woszczyce – Sokół Wola 1:2
  • Czułowianka Tychy – LKS Gardawice 5:1
  • Fortuna Wyry – GTS Bojszowy 1:2
  • Gwarek II Ornontowice – Przyszłość Ciochowice 2:2

Puchar Polski

I runda

  • LKS Bujaków – AP Team Gliwice 3:3 (k. 4:5)
  • Grzybowicki KS Zabrze – Burza Borowa Wieś II 1:3

II runda

  • Strażak Mikołów – Grunwald Ruda Śląska 0:9


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
PRZECZYTAJ
Reklama
Reklama
Reklama