Tak na dobrą sprawę, Polonia jest podwójnym beniaminkiem, gdyż nie tylko po raz pierwszy gra na tym poziomie, ale i po raz pierwszy jako zespół seniorów. I zamiast dostarczać punkty „starym wyjadaczom” tej klasy, stał się jej rewelacją. Na kolejkę przed zakończeniem rundy jesiennej plasuje się
w czołówce rozgrywek, a od 6 września nie przegrał meczu.
O tym jak to się stało, opowiada trener zespołu, Andrzej Sikora
Przemyślane działania
Koncepcja powołania zespołu rezerw powstała rok temu. Mieliśmy fajny zespół juniorów roczników 2007-2008, który kończył grę w tej kategorii wiekowej. Ponieważ grupa była utalentowana, chcieliśmy ją zachować. Do pierwszego zespołu mogło trafić trzech, czterech chłopaków, kilku trafiłoby do ościennych klubów, reszta pewnie zakończyłaby kariery. A przecież cały szkolenie zaplecza w klubie podporządkowane jest przygotowaniu przyszłych kadr pierwszej drużyny seniorów. Stąd też już w zimowym okresie przygotowawczym szukaliśmy sparingpartnerów dla tej grupy wśród drużyn seniorskich klas „B”
i „A”. Gry kontrolne z tymi zespołami wypadły bardzo dobrze, więc zapadła decyzja o zgłoszeniu zespołu do rozgrywek seniorów w klasie „B”. Nie baliśmy się tego. Zadaniem zespołu jest przygotowanie do gry w grupach seniorskich.
I nie chodzi tu o wyszkolenie techniczne, ale o tzw. „fizyczność”. Dla juniorów gra w z seniorami, to „inna bajka”. Technicznie nie ustępują, ale kontakty fizyczne są zupełnie inne. Tutaj czasami „boli” i trzeba się tego nauczyć i do tego przyzwyczaić. Ogranie w najniższych klasach rozgrywkowych, pozwoli na łatwiejszą adaptację w V lub IV lidze.
Zapłaciliśmy frycowe
Do nowych warunków i nowego sposobu gry trzeba się przyzwyczaić. Choć byliśmy pewni swego, na początku rozgrywek zapłaciliśmy frycowe. W pięciu pierwszych kolejkach rozgrywek przegraliśmy trzy mecze i... zdobyliśmy doświadczenie pozwalające wyciągnąć wnioski. Od 6 września nie przegraliśmy już żadnego meczu, a kilka zwycięstw było efektownych. Z „dwucyfrówkami” włącznie.
Jest nad czym pracować
Zespół jest młody, gra z polotem, strzela dużo bramek. W tej klasyfikacji jesteśmy liderami. W 11 meczach strzeliliśmy 64 bramki, ale gdybyśmy wykorzystali połowę wypracowanych „setek”, to i strzelonych bramek byłoby koło stu. Druga strona bilansu, to gole stracone. Tych mamy 21 i moim zdaniem o połowę za dużo. Nad tym elementem musimy mocno popracować. Jeśli poprawimy grę w defensywie, wyniki będą jeszcze lepsze. Ale nie oznacza to, że pracę nad skutecznością zostawimy na boku. Cieszy liczba wypracowanych sytuacji bramkowych, procent ich wykorzystania - mniej.
Ostatni mecz rundy
Przed nami ostatni mecz w rundzie jesiennej. Mecz z liderem rozgrywek - APN SMS Tychy. To faworyt do awansu, który swoją szansę pogrzebał w ubiegłym roku, przegrywając w barażach. Jestem ciekawy tego meczu i tego jak wypadną moi podopieczni na tle niepokonanego dotąd lidera. My na dziś o awansie nie myślimy, ale jeśli nadarzy się okazja... Zwycięzca grupy awansuje bezpośrednio, pozostałe drużyny czołówki mają jeszcze szansę w barażach. W poprzednim sezonie z tej szansy skorzystali piłkarze Niepokornych Orzesze.
Pod kątem pierwszego zespołu
Drużyny rezerw mają zawsze podwójne zadania. Pierwsze, to „ogrywanie młodzieży” i to czynimy. Drugie - pozwolenie na tzw. „minuty meczowe” zawodnikom z pierwszego zespołu, którzy z różnych przyczyn nie rozegrali meczu w danym weekendzie. I to też czynimy. Tutaj warto wspomnieć o współpracy z pionem szkoleniowym pierwszej drużyny. Myślę, że wypracowaliśmy dobry model. Wspólne treningi w okresie przygotowawczym, podobne rozwiązania taktyczne w niektórych fragmentach gry - to pierwsze z brzegu elementy współpracy. Jeśli dodam, że zawodnicy z pierwszej drużyny chętnie grają też w drugiej, to będzie to dopełnienie tego tematu.
Międzynarodowo
Kadra zespołu rezerw Polonii, to generalnie wychowankowie klubu. Ale przeglądając skład drużyny można trafić na obco brzmiące nazwiska. Od trzech lat jest z nami Vasyl Yuskiv z Ukrainy i to nie powinno nikogo dziwić. Z Piastem Gol przyjechał do nas 21-letni Mukisa Audrine z Ugandy, którego bieruński klub nie zgłosił do rozgrywek. Zobaczył nasz zespół, nasze obiekty i wyraził akces gry w naszej drużynie. To nie wszystko, bo być może dojdzie do nas jeszcze piłkarz z Nigerii. Póki co skład naszego zespołu jest następujący: Łukasz Michalski, Jakub Rożek, Dawid Bednarczyk, Dawid Kozak, Jan Ryś, Kamil Szuster, Franciszek Torba, Konrad Wojtkowiak, Olaf Korcz, Mateusz Sikora, Kacper Utnik, Daniel Kolarczyk, Tomasz Mierzwa, Kamil Jarek, Jakub Szyguła, Bartłomiej Sładek, Vasyl Yuskiv, Adrian Hadasik, Mukisa Audrine, plus okazjonalnie zawodnicy z pierwszego zespołu, którzy grali w naszym teamie.
Tadeusz Piątkowski







Komentarze