Dziewczynka zmaga się z glejakiem wysokiego stopnia złośliwości. To agresywny nowotwór mózgu, który wymaga natychmiastowego, specjalistycznego i wieloetapowego leczenia.
Rodzina prosi o wsparcie, ponieważ koszty terapii, leków oraz rehabilitacji mogą sięgać milionów złotych.
Dziewczynka przyjmuje deksametazon, który zmniejsza obrzęk mózgu i łagodzi objawy neurologiczne. To jednak tylko wstęp do kolejnych, znacznie bardziej obciążających etapów leczenia. Rodzina już liczy się z koniecznością szukania ratunku za granicą. Aktualnie Lena z Orzesza przebywa z mamą w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Przyjmuje chemioterapię, a później przyjdzie czas na radioterapię. W praktyce oznacza to wielotygodniowe pobyty poza domem, z dala od znanego i bezpiecznego otoczenia. Co więcej, każdy dzień leczenia to ogromne obciążenie fizyczne i psychiczne, zarówno dla dziecka, jak i dla jego bliskich. Mama Leny choruje na stwardnienie rozsiane w postaci rzutowo-remisyjnej. Każdego dnia musi dbać o własną sprawność, by móc wspierać córkę w leczeniu. Wraz z mężem wychowują także dwóch synów, którzy próbują odnaleźć się w nowej, niezwykle trudnej rzeczywistości.
Żeby Lena z Orzesza mogła skorzystać ze wszystkich dostępnych metod leczenia, ruszyła internetowa zbiórka.
Każdy, kto chciałby wesprzeć Lenę i jej rodzinę, może to zrobić na stronie internetowej prowadzonej przez Fundację Cancer Fighters: https://pomagam.cancerfighters.pl/zbiorka/lena-koziel/. Pomóc można także na inne sposoby - licytując albo przekazując na licytację różne rzeczy czy usługi na specjalnie utworzonej grupie na FB: Licytacje dla Lenki Kozieł oraz oddając na dziewczynkę 1,5% podatku. Środki zostaną przeznaczone na nierefundowane leki, dodatkowe terapie oraz ewentualną rehabilitację. Rodzina chce spróbować każdej możliwości, która może uratować życie dziewczynki. W tej walce nie ma miejsca na zwłokę ani rezygnację. Jest tylko jedno pragnienie - dać Lenie szansę na przyszłość.







Komentarze